..:: NEWS
8 sierpnia wieeeelki finał!!!
StreetArtDoping, 3.08.2009
W okolicach Mostu Śląsko-Dąbrowskiego przygotowujemy festiwalowe miasteczko. Będą dwie sceny (główna na barce Transform i chilloutowa na barce Malibu), koncerty czterech zespołów, targowisko mody niszowych sklepów i projektantów, a przede wszystkim MALOWANIE BLISKO 300-METROWEGO MURU PRZECIWPOWODZIOWEGO. Będzie można zobaczyć jak robią to najlepsi!
Zapraszamy w sobotę od godz. 12.00. Koncerty startują o godz. 15.00
A ponieważ finał Festiwalu odbędzie się w lokalizacji nadwiślańskiej, współpracujemy przy tym projekcie z festiwalem "Przemiany".
Wstęp oczywiście free>
Pomalują:
London Police
Grupa działa od 1998 roku. Ich charakterystyczne "ludziki" ("lads") pojawiły się już w wielu miastach na całym świecie, m.in. Brukseli, Barcelonie, Berlinie, Kopenhadze, Nowym Jorku, Tokio. Teraz czas na Warszawę.
Steff Plaetz
1 z 3 założycieli Scrawl Collective. Pochodzi z Wielkiej Brytanii. Swoje prace prezentował m.in. w Londynie, Nowym Jorku, Osace, Tokio, Paryżu, Brukseli.
Will Barras
1 z 3 założycieli Scrawl Collective. Pochodzi z Wielkiej Brytanii. Sam o sobie mówi, że "wymyślił pokręcony sposób trzymania ołówka oraz charakterystyczny styl ilustratorski, nieporównywalny z żadnym innym na Ziemi, a jego murale z czasem stały się psychodeliczne i po prostu dziwne".
Swanski
Paweł "Swanski" Kozłowski, który stoi za firmą Swanarts i marką Turbokolor. Grafik, streetartowiec, projektant. Ostatni projekt - Kosmodrom 3000.
Tempo
Na co dzień grafik, projektant, współpracownik marki ubraniowej Turbokolor, twórca animacji telewizyjnych.
oraz
Laureaci naszego konkursu: Joanna Suska i Mateusz Piotrowski (główna nagroda), oraz wyróżnieni: Sebastian Górski, Robert Wilczyński i Rafał Malczewski, a także Ewa Starzyk i Robert Rębacz.
Zagrają:
Jot
Weteran sceny undergroundowej, w tym roku wyda oczekiwany debiutancki album. Nie bez podstaw nazywany polskim Jayem -Z, proponuje klasyczny funkujący hip hop.
Mama Selita
Funkowi szaleńcy z Warszawy. Grupa, która groove ma we krwii, a na koncertach nie pozostawia nikogo obojętnym. Ich obecność na festiwalu Street Art Doping jest nieprzypadkowa - wokalista Igor Seider jest miłośnikiem tej sztuki, nawet na Historii Sztuki bronił pracy dyplomowej o street arcie.
Jarecki
Grupa, która w sposób wstrząsający potrafi zmieszać funk i hip hop z klimatami klubowymi. Charyzmatyczny wokalista Jarek "Jarecki" Kubowe i rozbudowane instrumentarium gwarantują porywające widowisko. Okładkę do ich pierwszej płyty "Styl do chwil" zaprojektował Swanski, artysta, który będzie malował podczas finałowej realizacji. Grupa grała na wielu festiwalach, ma na koncie występy na Coke Live Music Festiwal i wygraną w koncercie Debiutów w Opolu.
Molesta Ewenement
Klasycy polskiego hip hopu. Świetnie przyjęte dwa ostatnie albumy "Nigdy nie mów nigdy" i "Molesta i kumple" dowiodły, że są jedną z najsilniejszych rymujących ekip w Polsce. W tym roku Włodi, Vienio i Pele wydadzą jako pierwszy zespół hiphopowy w Polsce płytę koncertową.
Po sobotnich wydarzeniach dziennych, zapraszamy na afterparty do klubu Huśtawka - nowootwartego miejsca na Brackiej 20A. Będziemy się bawić przy specjalnym pokazie zdjęć dokumentujących kolejne odsłony festiwalu. Muzyczną obecność zaznaczy wybitnej klasy duet prosto z Berlina, dj Marc Hype oraz Jim Dunloop on the funky piano, a towarzyszyć im będzie znany wszystkim amatorom rozrywki z wyższej półki, rewelacyjny dj Krime.
Każda z tych postaci jest żywą legendą w swojej dziedzinie, Krime i Marc Hype to dj'e uznani nie tylko w Polsce i w Niemczech, ale i na świecie, a Jim Dunloop, który występuje regularnie z Marc Hype'em jest jednym z lepszych klawiszowców jakich można usłyszeć na funkowych imprezach. Wy, i wszyscy wyżej wymieni, tego dnia w Warszawie, to właściwi ludzie, w właściwym miejscu, o właściwym czasie.
Wstęp 10 PLN
|
|
|
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Irlandzko-polska przyjaźń się nawiązała :)
Karolina Pruchniewska, 24.07.2009
Oficjalne spotkanie z Seanem McKernanem, autorem aktualnej wystawy fotografii w Starej Drukarni, wypadło bardzo fajnie: niezobowiązująca atmosfera, żarty, takie spotkanie towarzyskie. Oczywiście, śmiechy śmiechami, ale Sean rzetelnie opowiedział historię murali w Belfaście. Historię dosłownie - mówił, kiedy pojawiły się pierwsze, czemu służyły, a co znaczą teraz. Agata Zambrowicz z "Dziennika" tłumaczyła wypowiedzi Seana oraz dodawała dużo ciekawych uwag od siebie - sama mieszkała w Belfaście kilka lat.
Afterparty rozpoczęło się na Ogrodowej, ale szybko przenieśliśmy się na Chłodną 25, gdzie jak zwykle była masa ludzi. Dołączyliśmy naszą masą i pokazaliśmy Seanowi fajne miejsce na mapie warszawskich najlepszych klubów.
Mamy nadzieję, że nasz kontakt z Seanem zaowocuje ciekawą współpracą pomiędzy artystami street artu z Belfastu i z Warszawy. Mamy już różne ciekawe projekty na przyszły rok. ;)
Wystawę fotografii Seana możecie oglądać do 9 sierpnia, bez poniedziałków, w godz. 15.00-18.00.
Miejsce: Stara Drukarnia, ul. Ogrodowa 31/35 (wejście przez portiernię).
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Rozwiązaliśmy nasz konkurs. Wygrał Mechaniczny Wieloryb
StreetArtDoping, 23.07.2009
Dziękujemy za wszystkie prace. Poziom był wysoki, pomysły niebanalne, nawiązania do proekologicznego tematu - Przemian nad Wisłą - czytelne mniej lub bardziej, obrady jury niełatwe. Udało się jednak większo ścią głosów wybrać zwycięzcę - jest nim praca Joanny Suskiej i Mateusza Piotrowskiego, która pojawi się na ścianie prz moście Śląsko-Dąbrowskim 8 sierpnia. Praca została doceniona za oryginalność, świeżość i dowcipne nawiązanie do tematu przewodniego. Jury postanowiło także przyznać wyróżnienia: Przydały one dla projektu Sebastiana Górskiego, Roberta Wilczyńskiego i Rafała Malczewskiego, a także Ewy Starzyk i Roberta Rębacza. Specjalne wyróżnienie dyrektor Zarządu Dróg Miejskich otzrymał Paweł Górski. Wyróżnione prace także mają szanse na realizacje na murze przy nadwiślańskim bulwarze.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wystawa Sean'a McKernan'a "MURY BELFASTU"
StreetArtDoping, 19.07.2009
Sean McKernan pracował jako dokumentalista oraz fotograf prasowy w Belfaście przez ostatnie 30 lat. W roku 1983 był jednym z założycieli Belfast Exposed - organizacji, która oferuje sprzęt i ciemnie fotograficzne dla wszystkich zainteresowanych tym sposobem ekspresji, organizuje warsztaty oraz prowadzi znaną Galerię Fotograficzną. Od roku 2003 Sean prowadzi również niezależną galerię fotograficzną - Fresh Claim, w której udzielać się mogą amatorzy fotografii z lokalnej społeczności, szczególnie zachodniego Belfastu. Fresh Claim jest swoistym uzupełnieniem Belfast Exposed.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Gorąca debata
ET, 17.07.2009
Street art - pod opieką miasta czy pod osłoną nocy? - temat naszej debaty okazał się trafny, czego dowodzi po pierwsze frekwencja, po drugie temperatura dyskusji. W Starej Drukarni przy Ogrodowej specjalnie na tę okazję przyozdobionej industrialnym freskiem przez grupę Taki Myk było naprawdę gorąco. - Street art jest jak powódź. Nikt go nie zatrzyma. Natomiast można zastanawiać się jakimi kanałami możemy starać się katalizować tę energię - mówił Piotr Janowczyk, który zainaugurował nasz festiwal pracami filmowymi pod Trasą Łazienkowską. Zgadzał się z nim Wojtek Wiśniewski, który w ramach Street Art Doping poprowadził czwartą edycję Szablon Dżemu na Rondzie Sedlaczka: - Ważne są warsztaty, uwrażliwianie młodych twórców na estetykę przestrzeni, jaką malują - mówił. Atmosferę podgrzał temat prac tematycznych, a zwłaszcza realizacja "chopinowska", która ma powstać w ramach festiwalu. Czy tematy nie narzucają pewnego kagańca twórcom, czy miasto nie utonie w jubileuszowych i okolicznościowych muralach - postawił pytanie prowadzący Przemek Dziubłowski z Życia Warszawy. - Realizacje tematyczne pozwalają na dofinansowanie takiego przedsięwzięcia - tłumaczył Andrzej Mańkowski z Biura Promocji Miasta. - Poza tym miasto Chopina w samym centrum miasta, w zupełnie różny, "niepomnikowy", oryginalny sposób - dodawał Marcin Ochmański, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. - O ile projekty nie są cenzurowane, ich legalność wpływa tylko na lepszą jakość wykonania. Zagrożeń dla street artu tu nie widzę - mówił Wojtek Wiśniewski. - Ale przecież to zabija ideę graffiti - odezwał się głos z sali, wywołując kolejny temat. - Powinno się malować wszędzie bez ograniczeń - dodał młody człowiek, dotychczas negujący każdą z wypowiedzi. - Ja ci dam wszędzie - odezwał się ktoś inny - A jak ci ktoś na drzwiach pomaluje? Uaktywnili się też ludzie ze stowarzyszenia Smolna, którzy w ubiegłym roku przeprowadzili akcję czyszczenia Nowego Świata z graffiti. - Zagospodarowanie przestrzeni publicznej powinno być dobrze zaplanowane - twierdzili. - I temu właśnie m.in. służy nasz festiwal - podsumował Robert Przepiórski z Citydoping, ucieszony faktem, że przedstawiciele miasta chcą by impreza się rozwijała i - jak zadeklarowali - będą w tym pomagali w przyszłości.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Realizacja "wolnościowa"
StreetArtDoping, 15.07.2009
W najbliższy weekend, 17-19 lipca, będzie miało miejsce kolejne malowanie w ramach festiwalu Street Art Doping. Na skrzyżowaniu Kasprzaka i Prymasa 1000-lecia spotykają się Fundacją Inna Przestrzeń i grupa 3fala, aby zrealizować projekt "Wolny Tybet". Zaangażowany w sprawę tybetańską mural będzie miał długość 95 metrów. Grupa 3fala nie wyobraża sobie pracy bez udziału widzów, dlatego zapraszają do wspólnego malowania wszystkich, którzy będą chcieli za pomocą gotowych szablonów napisać powtarzane niczym mantra hasło "Wolny Tybet". Namalowana zostanie również nazwa Rondo Wolnego Tybetu, stylizowana na tabliczki, jakimi w Warszawie oznakowane są nazwy ulic i placów. Wydarzenie wydaje się tym ciekawsze, że schodzi się czasowo z odwiedzinami w Warszawie samego Dalajlamy w drugiej połowie lipca.
Data: 17-19.07
Miejsce: skrzyżowanie ul. Kasprzaka i al. Prymasa Tysiąclecia
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Debata "Street Art - pod opieką miasta czy pod osłoną nocy?"
StreetArtDoping, 13.07.2009
Kilka realizacji w ramach festiwalu Street Art Doping już za nami. Czas, aby się spotkać i porozmawiać, podzielić się wrażeniami na temat działań naszych oraz działań tego typu w ogóle, dlatego zapraszamy Was na debatę, na której wspólnie zastanowimy się czy "Street Art - pod opieką miasta czy pod osłoną nocy?"
Artystów zapytamy, czy sztukę w przestrzeni publicznej można kontrolować, co dobrego płynie z mecenatu instytucji miejskich patronujących muralom, jakie są zagrożenia z ingerencji w sztukę ulicy i gdzie ona się kończy, a zaczyna wandalizm. Od przedstawicieli miasta chcemy się dowiedzieć, jak patrzą na street art i czym jest dla nich mural w tkance miejskiej. O zabranie głosu w dyskusji poprosiliśmy także organizacje i osoby działające na rzecz jakości przestrzeni publicznej Warszawy. Debata będzie połączona z wernisażem zdjęć Ady Lyons, która dokumentowała sztukę graffiti w Londynie i Nowym Jorku, oraz Wojtka Wiśniewskiego z Festiwalu Difusor w Barcelonie. Artyści opowiedzą, jak władze tych miast traktują street art.
Zaproszeni goście: Marcin Ochmański (rzecznik prasowy UM), Adam Sobieraj (ZDM), Marcin Jasiński (Biuro Kultury), Andrzej Mańkowski (Biuro Promocji), Piotr Janowczyk, Wojtek Wiśniewski (Taki Myk Studio), Marcin Rutkiewicz (Miasto Moje A w Nim.pl), Igor Dzierżanowski (Europejska Fundacja Kultury Miejskiej), vlep[v]net.
Po debacie zapraszamy na rozmowy nieformalne na Chłodną 25, której dziękujemy za współpracę przy organizacji tego wydarzenia.
Data: 16 lipca 2009, godz. 18.30
Miejsce: Stara Drukarnia
Ul. Ogrodowa 31/35
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
PRZYCZAJONY TYGRYS, UKRYTA. MUCHA
Karolina Pruchniewska, 10.07.2009
W ten weekend czailiśmy się pod Mostem Łazienkowskim, na Rondzie Sedlaczka. Myślę, że po naszej akcji, więcej warszawiaków będzie wiedziało, że tak właśnie nazywa się popularne rondo przy Rozbrat i Agrykoli, które od teraz będzie kojarzone ze street artem. Przed 3 dni artyści pracowali nad filarami mostu, każdy stworzył unikatową realizację, mając swój wkład w Szablon Dżem 4.
W niedzielę, w ramach warsztatów, wiele osób wykrajało/wycinało swoje szablony po czym przenosiło na długą ścianę pod Mostem. Atmosfera pracy + zabawa, czyli to, co tygryski (na wspomnianej ścianie, przy budce z hot-dogami) lubią najbardziej.
Lśniące białe Punto wjechało na nasz teren właśnie po to, aby zmienić swój wizerunek. Do tej przemiany przyczynił się m.in. innymi Monstfur, mistrzowie precyzyjnych cięć. Ich muchy zdobią również jeden z filarów.
Trochę nas w niedzielę zalało, ale woda, która wlała się pod most, była tylko kolejnym źródłem inspiracji, tworząc na ziemi ciekawe wzory. Bywało ciężko, kiedy szablony uciekały z wiatrem, ale nie poddaliśmy się. Efekty naszej pracy niech cieszą Wasze oczy długo, jak najdłużej!
Dziękujemy wszystkim ARTYSTOM spoza miasta, którzy odwiedzili nas na festiwalu w Warszawie! Oraz wszystkim uczestnikom wydarzenia, którzy przyczynili się do pokolorowania miasta!
Wielki dzięki dla DJ'a , który walczył dzielnie z niesprzyjającą pogodą i motywował świetną muzyką do dalszej pracy - MASTERFLASZ jesteś super master!
Ogromny ukłon w stronę MŁODZIEŻOWEGO DOMU KULTURY z Łazienkowskiej 7, który użyczył schronienia naszym materiałom i wypożyczył stoły - dzięki Wam artyści pracowali w komfortowych warunkach!
Goście spoza miasta byli wniebowzięci noclegami w APARTMENT4U - wielkie dzięki za wsparcie!
Wyznajemy również gorące uczucie do PLANU B / PLACU ZABAW / POWIĘKSZENIA za super wsparcie na całej linii! Jesteście super!
I na koniec największe oklaski ze strony ekipy CITYDOPING dla WOJTKA WIŚNIEWSKIEGO, który w imieniu TAKI MYK studio ogarniał całe wydarzenie - teraz odpoczywaj, byle nie za długo, i wracaj do nas szybko! ;)
Zbieramy siły, kolejne lokalizacje przed nami.
I po Dżemie... / Wojtek Wiśniewski Taki Myk Studio:
Gdy wreszcie udało mi się odespać, dotarło to mnie w pełni: Szablon Dżem wypalił już po raz czwarty! I jak co roku udało się osiągnąć więcej. Tym razem wspólnie nadaliśmy artystyczny wygląd Rondu Sedlaczka. Zmiana ogromna - przechodnie zatrzymują się, przyglądają, robią zdjęcia. Naprawdę zmieniliśmy kawałek miasta. Udało się zaprezentować wiele punktów widzenia na sztukę szablonu, wiele styli. Po raz kolejny udowodniliśmy, że szablon wcale szablonowy być nie musi. No i oczywiście skala murali: dwanaście podpór i długa ściana to w sumie prawie czterysta metrów kwadratowych! Jesteśmy wielcy :)
Dziękuję wszystkim malującym, szczególnie osobom z poza Warszawy i tym, co przemokli po drodze. To Wasze dzieło, Wasze pomysły i Wasze odciski od nożyków przy cięciu. Moim osobistym bohaterem jest Wallace: To Ty nadałeś wygląd wspólnej ścianie, Ty pokierowałeś robieniem tła, ogarnąłeś to. Dzięki! Bardzo dziękuję ekipie Citydoping: Robertowi, Przemkowi, Karolinie, Matyldzie, Marcinowi. Gdyby nie Wy, dalej siedzielibyśmy w "podziemiu" ;). Daliście nam szansę dokonać czegoś wartościowego i chyba się udało. Współpraca z Wami jest dla mnie wielką przyjemnością. Sporo się od Was nauczyłem, to dla mnie ważne doświadczenie. Podziękowania należą się też Młodzieżowemu Domowi Kultury za pomoc, zwłaszcza za wypożyczenie stołów i krzeseł, dzięki czemu mogliśmy wycinać szablony na miejscu, pod samą ścianą.
Szacunek dla Masterflasza za muzykę do malowania, za wprowadzenie pozytywnego klimatu oraz dla Planu B i Placu Zabaw za wszelką pomoc okołomuzyczną. Na swój sposób dziękuję też Matce Naturze za tę ulewę - tylko tak mogliśmy docenić w pełni miejsce, które malowaliśmy: w przestrzeni miejskiej, a jednak zadaszone.
Teraz nadszedł czas na nacieszenie się tym, czego wspólnie dokonaliśmy. Liczę, że wybaczycie nam drobne niedogodności i pomożecie uniknąć ich w przyszłości. Mam nadzieję, że spotkamy się wszyscy za rok - na jeszcze lepszym i ciekawszym - Piątym Szablon Dżemie. Do zobaczenia!
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Po inauguracji festiwalu Street Art Doping
Karolina Pruchniewska, 03.07.2009
Inauguracja festiwalu Street Art Doping zakończona sukcesem: artystycznym, estetycznym i towarzyskim. Malowaliśmy od piątku do niedzieli. Warunki atmosferyczne były nam niestraszne, ponieważ siedzieliśmy sobie pod Mostem, gdzie przed deszczem chowali się różni spacerowicze. Tych, którzy nie wiedzieli o akcji, przyciągnął do nas właśnie ten azyl. Niektórzy z nich już u nas zostali. Nic dziwnego: sucho, leżaczki, piaseczek - klimat podmostowej plaży!
Piotr Janowczyk, autor kompozycji malarskiej, naniósł na filary mostu w czwartek wieczorem kontury postaci, które w ciągu rozwijającego się weekendu i kolejnych godzin wyłaniały się coraz wyraźniej z plam czerni i bieli: Henry Ford, Marlon Brando, Nicolas Cage, agent Cooper (Miasteczko Twin Peaks), Jack Nicholson i Zbyszek Cybulski - filary światowego kina na filarach Mostu Łazienkowskiego. Bawiliśmy się świetnie: dużo śmiechu, poznaliśmy wielu nowych ludzi, świetna muzyka towarzysząca wydarzeniu. Ponieważ malowanie po takich dużych filarach nie jest prostą sprawą, podzieliliśmy się - bez żadnych grafików - na dyżury i sami chwyciliśmy pędzle w dłoń, pomagając Piotrowi wypełniać kontury postaci. Kiedy jedni tracili siły, inni płynnie przychodzili z pomocą i zastępowali zmęczonych. Oczywiście, te bardziej skomplikowane artystycznie elementy, jak np. wężowa kurtka Nicolasa Cage'a czy okulary Zbyszka Cybulskiego, były wykonywane przez Mistrza Janowczyka.
Całość wydarzenia podsumowały w niedzielę wizualizacje rzucane na zwieńczenie mostu i filary.
Wszystko wyszło super. No, może poza jedną kwestią. Damska część CITYDOPING stworzyła kobiecy front, wspólnie z przesympatyczną dyrektor ZDM, panią Grażyną Lendzion, który postanowił, że podczas przyszłorocznej odsłony festiwalu wymalujemy filmowe postaci kobiece!
A oto parę słów podziękowań od Piotra Janowczyka. Autor po trzech dniach "zmartwychwstał" i śle podziękowania dla:
- wszystkich, którzy dzielnie pomagali przy malowaniu filarów i cierpliwie odpowiadali na dziwne pytania dziennikarzy. Zwłaszcza studentom i absolwentom grafiki: Michałowi, Adzie i Robertowi,
- Citydopingowców, którzy ofiarnie czekając, składając rusztowania, dowożąc prowiant, wycinając szablony, od świtu do świtu stali na posterunku. W szczególności zaś Marcinowi, Karolinie, Marlenie, Kasi i Mamie małej ospy,
- Piotrowi z "Ja Wisła" za pomoc przy przenoszeniu szkicu na ścianę,
- Klanowi Wiechowskich: Marcinowi za jego błękitny, grający, miksujący, dymiący shishą i grillujący campingowy Volkswagen Westfalia który stał się absolutną maskotką imprezy \ Jurkowi za obecność i magnetyzm którym ściągnął liczną grupę fanów \ Bubie za wyśrubowanie atmosfery streetowej, muzą, miksem i bitwą freestylową,
- Reporterowi Dawidowi, który przyszedł żeby zrobić "kilka zdjęć" a został na całe trzy dni dokumentując całe wydarzenie,
- Jankowi Wężowi z Łódzkiej Filmówki za obiecany klip na który czekamy,
- Jagodzie za kamerkę, operatora i zaangażowanie,
- Choreograf Ani Piotrowskiej i teatrowi tańca Mufmi za Atak Przestrzeni,
- Panom mundurowym z Policji Rzecznej za ich zainteresowanie dla sztuki,
- Wszystkim, którzy przybyli, pomogli, piknikowali i wspierali,
- oraz kapitanowi nadwiślańskiej barki, który trzy dni naszego malowania podsumował krótkim: "podoba się mi..."
Wielkie Dzięki :) :) :) i uściski dla wszystkich
Piotr


